Dziś pierwszy dzień października i powoli wszystko staje się szare i ponure jak to w jesień. Już chyba za nami ostatnie wietrzne, ale jednak słoneczne dni. Teoretycznie nie powinnam narzekać, przecież zawsze trzymam się tego że wolę zimno od upałów i związanym z tym wychodzeniem na stadion podczas wf-u. Jednak trochę szkoda, że kończą się wszystkie spacery i siedzenia na ławkach do późna bo przecież nie chcę by odmarzły mi kończyny.
Zmieniając troszkę temat, postanowiłam coś zmienić w swoim pokoju. Małe przemeblowanie, kilka nowości i od razu człowiek czuję się lepiej.
W szkole jak to w szkole. Czasem lepiej, czasem gorzej. No pomijając biologię i matematykę bo z tych przedmiotów chyba nigdy nie będzie dobrze. Tak, myślmy pozytywnie... ;] Na razie muszę się uczyć liści. Dziwnie to brzmi, a jednak. W końcu wszystkie trzecie klasy mają to zaliczać na ocenę.
ALEŻ TO FANTASTYCZNIE! Nie uważacie? -,-
Na dziś to wszystko.
Amen.







hghgj.gif)
Czkamy na te nowe pomysły :D
OdpowiedzUsuń